Autorski masaż dla wokalistów, instrumentalistów dętych oraz osób pracujących głosem

Dla kogo jest ten masaż?

  • Dla wszystkich wokalistów, niezależnie od praktykowanej techniki śpiewu (śpiew klasyczny, rozrywkowy, jazzowy, musicalowy)
  • Dla każdej osoby, która przez lata bezskutecznie próbowała nauczyć się śpiewu u różnych pedagogów, próbowała już wszystkiego i dalej nie może złożyć tej wokalnej układanki w całość
  • Dla tych, co stracili już nadzieję, że kiedykolwiek będą pięknie śpiewać
  • Dla osób, które z różnych powodów straciły swoją naturalną dyspozycję wokalną i muszą ponownie przyswoić ją jak zwykli śmiertelnicy
  • Dla instrumentalistów dętych, zmagających się z problemami oddechowymi bądź restrykcjami w obrębie aparatu mowy
  • Dla osób pracujących głosem (nauczycieli, wykładowców itd), którzy zmagają się z problemami emisyjnymi, oddechowymi i bólami podczas długotrwałego stania
  • Dla każdego, kto czuje, że nie oddycha “pełną piersią” i bezskutecznie walczy z różnej maści napięciami, bruksizmem, bólami okolicy lędźwiowej i szyjnej itd
  • Dla wszystkich świrków, którzy lubią nerdzić tajniki wokalnych sztuk magicznych 😉

Masaż “Uwolnienie głosu” jest efektem mojej wieloletniej pracy z głosem i eksploracji komplementarnych technik masażu. Posiada na wpół swobodną formę, która dostosowana jest do problemów, z którymi przychodzisz i postawy Twojego ciała. Najpierw sprawdzimy za pomocą ćwiczeń diagnostycznych, z czym mamy do czynienia, a potem poszukamy odpowiedniego rozwiązania. Będziemy pracować dużo z taśmami anatomicznymi, powięzią piersiowo-lędźwiowa i mięśniami międzyżebrowymi, przeponami funkcjonalnymi ciała, mięśniami głowy i twarzy, stawami skroniowo-żuchwowymi, mięśniami jamy ustnej, szyi, klatką piersiową i obręczą barkową, a także narządami jamy brzusznej, miednicą czy nawet kończynami dolnymi.

Masaż ten ukierunkowany jest przede wszystkim na odblokowanie restrykcji mięśniowo-powięziowych w obrębie wszystkich struktur biorących udział w procesie emisji głosu – czyli CAŁEGO CIAŁA. Zmniejsza napięcia fizyczne i blokady psychosomatyczne, przywraca prawidłowy tonus mięśni, odblokowuje oddech oraz poprawia postawę ciała. Jest doskonałą okazją do pogłębiania świadomości ciała i niuansów techniki wokalnej, a także obalenia wielu mitów dotyczących nauki śpiewu. 😉

Na pewno wszyscy spotkaliście na swojej drodze wokalnej naturszczyków – ludzi, którym śpiew przychodził z niebywałą łatwością i których “edukacja” polegała na tym, aby głosu po prostu nie zniszczyć. Być może byliście nawet przez nich uczeni. Czy sądzisz, że sami śpiewają, tak jak byli uczeni? Czy rady, oparte o wizualizacje czy też naukowe analizy biomechaniki ruchu ciała pomogły Ci w uwolnieniu Twojego głosu? Jeśli tak, to super. 🙂 Jeśli nie – wpadnij do mnie, a na pewno będę umiała Ci pomóc.

Dlaczego koniec końców śpiewają i uczą tylko naturszczycy? Jak przywrócić w swoim ciele ten mityczny “stan naturszczyka”?

To, że głos się męczy jest związane z tzw. nieprawidłową emisją, a tzw. nieprawidłowa emisja z nieprawidłową postawą ciała. Ta z kolei wynika przede wszystkim z nawyków dnia codziennego (siedzenie przy komputerze, garbienie się, lordoza, kifoza, nadużywanie siadu skrzyżnego bądź preferencja na otwieranie jednej nogi w siadzie skrzyżnym, zaciskanie szczęki w stresie, żółwiki czyli wysuwanie głowy do przodu, nieprawidłowa pozycja języka itd) oraz psychosomatycznymi napięciami ciała.

Dlaczego używam zwrotu “tzw. emisja głosu”? Ponieważ zdrowy głos emituje się sam, nie musimy robić nic, żeby go uzyskać. Każda próba fabrykowania głosu skazana jest z góry na porażkę. Jedyną możliwością jest doprowadzenie swojej postawy ciała do optimum, kiedy wszystko “płynie”, tkanki są miękkie, a głos niesie się sam. Nie ma dróg na skróty – uwierz mi, próbowałam. Tradycyjna nauka śpiewu polega na kosmetycznych niuansach, a nie na poszukiwaniu “rdzenia głosu” – jeśli nie masz do niego dostępu na starcie, czeka Cię długa słodko-gorzka podróż, a swój głos musisz w przeważającej ilości odnaleźć sam.

Żeby przywrócić naturalną emisję wynikającą ze stanu wewnętrznej integracji (a nie sztucznych zabiegów typu “tu rozluźnij, tam napnij”) należy przede wszystkim przywrócić prawidłową postawę ciała, optymalny tonus mięśni i poprawne wzorce oddechowe, tak abyś poczuł/a ponownie wewnętrzny luz i przestrzeń dla oddechu. Żeby pięknie śpiewać trzeba odzyskać w sobie właśnie tę przestrzeń – wolność od ścisku i napięć psychofizycznych – i na to nałożyć prawidłową (!) technikę, zgodną z naturalną fizjologią naszego ciała. Jest to praca na dwóch nierozerwalnie połączonych ze sobą płaszczyznach: fizycznej i psychicznej.

Czego nigdy ode mnie nie usłyszysz:

  • że nie masz predyspozycji do śpiewu
  • że masz nieciekawą barwę głosu czy mały wolumen
  • że fałszujesz
  • że jesteś za głupi/za inteligentny, żeby śpiewać
  • że myślisz za dużo, masz przestać kombinować i po prostu śpiewać
  • że jesteś za chudy/za gruby
  • że masz się wyluzować i przestać spinać mięśnie
  • że jak nie umiesz śpiewać gór to jesteś “nieco-sopranem” czy innym niedorobionym wokalnym niedorajdą
  • że “ja to już nie wiem, co z Tobą zrobić”

Co możesz usłyszeć zamiast tego?

  • że człowiek ma nieograniczony potencjał, który wystarczy zmyślnie odblokować
  • że jest to fizjologicznie niemożliwe, żeby nie umieć nauczyć się śpiewu
  • że każdy głos da się otworzyć rozwijając jego pełny wolumen i bogactwo alikwotów
  • że Twoje problemy z głosem wynikają w większości z fizycznych napięć i blokad psychosomatycznych i nieprawidłowego tonusu mięśni związanego z nieoptymalną postawą ciała
  • że niezależnie od rozmiaru czy sprawności fizycznej możesz pięknie śpiewać
  • że połączenie dobrze ukierunkowanej pracy z ciałem z trafioną terapią może w gigantycznym stopniu pomóc Ci zmniejszyć napięcia w ciele fizycznym, uniemożliwiające Ci śpiewanie

Podczas spotkania ze mną przyjrzymy się Twojemu ciału, postawie i wzorcowi oddechowemu, zlokalizujemy najważniejsze napięcia i popracujemy z nimi manualnie. Poza samym masażem pokażę Ci również techniki i ćwiczenia, które najbardziej pomogły mi w uwolnieniu napięć, odblokowaniu oddechu i stabilizacji ciała.

Zapraszam Cię serdecznie do wspólnej pracy!

P.S. Bardzo lubię “ciężkie przypadki” 🙂


Categories: Bez kategorii

0 Comments

Leave a Reply

Avatar placeholder

Your email address will not be published. Required fields are marked *